Binance: pranie brudnych Bitcoin trwa nadal

7 maja tego roku z giełdy Binance wyparowało ponad 7 tysięcy jednostek Bitcoin. Jeden z wątków powstałych po kradzieży wskazuje na to, że hakerzy przesłali skradzione Bitcoiny na różne giełdy zajmujące się kryptowalutą i rozpoczęli spieniężanie, a właściwie zamienianie, pieniądza cyfrowego na tradycyjne waluty. Ostatnie doniesienia mówią o tym, że ukradzione BTC są prane na szeroką skalę na portalu Chipmixer. Platforma ta służy do mieszania Bitcoinów.

Dla przypomnienia, w maju tego roku Binance, największa giełda wymiany kryptowaluty, doświadczyła pierwszego poważnego epizodu naruszenia bezpieczeństwa, w wyniku czego hakerzy zagarnęli 7 tysięcy jednostek Bitcoin, wartych obecnie ponad 82 miliony dolarów. Giełda pokryła straty w całości środkami pochodzącymi z własnego funduszu SAFU. Inne giełdy, na przykład Poloniex, Kraken, czy Coinbase, wpisały skradzione jednostki na swoje czarne listy, obiecując zamrożenie jednostek BTC, które hakerzy umieściliby na nich.

Co dzieje się ze skradzionymi Bitcoinami?

Informacja o tym, że większa część skradzionych 7074 Bitcoinów mogła trafić na serwis Chipmixer, pojawiła się za sprawą luksemburskiej firmy Clain.io, która zajmuje się śledzeniem przepływów pieniężnych świadczonych w kryptowalutach. Według doniesień, od dnia 12 czerwca wypranych w te sposób miało zostać aż 4836 jednostek Bitcoin. Clain.io udało się ustalić, że część z nich, dokładnie 183 Bitcoiny, należały do hakera, który włamał się do Binance. Z kolei w stosunku do kolejnych 814 istnieje wysokie prawdopodobieństwo pochodzenia z tego samego źródła.

Jak już wspomnieliśmy, serwis Chipmixer służy do mieszania Bitcoin, a w procesie tym mogą brać udział setki, a nawet tysiące transakcji. Celem tego działania jest ukrycie miejsca pochodzenia jednostek. Jednak jak podaje firma z Luksemburga, w tym przypadku haker popełnia bardzo dużo błędów, bowiem wykrycie jego kolejnych działań było bardzo proste, ponieważ praktycznie nie jest możliwym wypranie dużej ilości Bitcoinów w bardzo krótkim czasie. W taki sposób, jak podaje Clain.io, można było wykryć pierwotną grupę adresów. Dodatkowo w historii Chipmixer nie było jeszcze tak dużego jednorazowego wpływu środków, co sprawiło, że pracownicy platformy zaczęli zastanawiać się nad tym czy przypadkiem nie pochodzą one od hakera, który okradł Binance.

Jak wynika z analizy przeprowadzonej na poszczególnych adresach, haker zdecydował się na podzielenie swojego łupu na mniejsze partie, wynoszące po 10 jednostek Bitcoin każda. Wskazuje to na to, że prawdopodobnie planuje przekonwertować je na pieniądze tradycyjne.

Coinfirm i jego dochodzenie

Jak wskazują badania przeprowadzone przez Coinfirm, hakerzy przenieśli co najmniej 1,8 Bitcoin na różne giełdy kryptowalut. Wśród nich znajdują się takie platformy jak chociażby Bitmex, Binance, Bitfinex i nieistniejąca już giełda wymiany kryptowalut Bitmarket. Tam przeniesione środki zostały albo zamrożone, albo wymienione na waluty tradycyjne. Jak udało się ustalić, dwa dni po kradzieży jednostki trafiły do 44 różnych miejsc i zostały skonsolidowane na mniejszej ilości rachunków.

Popularne tematy:

 

Sierpień 13, 2019

Wiktor Antonowicz

Wiktor Antonowicz CEO projektu CoinForum.pl od 4 lat związany z branżą kryptowalut. W tym roku postanowiliśmy wraz ze znajomymi z branży uruchomić forum o kryptowalutach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *